Beat Squad- nałóg
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (5)
Nałóg
To cię złapie w sidła
wpadniesz tak jak ławica rybna
Pędzę przez bit jak rydwan
To cię złapie jak sygnał w stacja Mir
Wciągnie cię w głębinę jak wir
Ja i RR styl, ja i RR, bas, stopa, werbel
Zrób sobie przerwę, jeśli coś ci we mnie nie pasi
Rap ten ugasi, zarazi, porazi
usmaży, przeważy, przerazi, narazi
Po twarzy będzie bił babiarzy
których rap mnie razi, pływają w tej mazi
by spełnić się w branży, pijąc sok z oranży
Śmieje się i tańczy, słuchaj
R chwyta za ster wyższych sfer
23 bez żadnych zer, R ten, który tlen wdycha
Ten R, który chwyta kielicha
Ten R, który nie ima się licha
Ten, który nie wysycha
Psycha twarda jak zbroja z Bogdańca Zbycha
osoba nie cicha, R, o którym jest słychać
R, którym będziecie rzygać (wybacz)
Ten R(R), którego widać (widać?)
Nie mogło być inaczej, RR to dwaj gracze
R to Ramona, który trzyma w szponach treść pieśni
R to rap, który uzależni
Słyszysz szmer, oto drugi R jak as kier
Witam tu gdzie nie zawsze żyje się fair
Witam tu gdzie betonowy skwer
Witam w salonie nieczystych potyczek i gier
Witam i o drogę nie pytam, bo doskonale wiem
Co, jak i gdzie, wiem czemu tak, czemu nie
Ta muzyka to tlen, którą wdychają twoje płuca
To pożywka dla duszy, więc jej nie odrzucaj
To jak nikotyna, kokaina, kofeina w jednym
Po kilku razach to będzie jak hazard
Ta muza wciąga jak palenie z bonga
Jak niejednych wciągają nielegale na pociągach
To wciąga jak pod wodę anakonda
Ty tego pożądasz, więc ja się nie ociągam
I robię to co robię, bo to jest moim nałogiem
To mnie koi jak woda, to pali jak ogień
A ty słuchasz, chwytasz, łapiesz, bo to rozumiesz
Jak płynie po polskiej krainie rymów strumień
To jak więzienie, do którego chce się wracać
To uzależnienie, to nałóg, nie praca
Ta płyta bezwzględnie jest dobrym szajsem
Jest jak koks, a ty będziesz jak Scarface
Czaisz? wciągaj cały ten bajzel
Wchodzę z prawdą jak do kumpli a nie z fałszem
Ufaj dobrej marce, a daję ci gwarancję
Wrócisz po więcej oblizując palce
Tej, to przychodzi z łatwością
prosto, nafukany rapu ostro
Non-stop, wciąż ta sama śpiewka
Potencjał nie pensja nakręca jak vestax
Jest tak uzależnia RR, SH
wspólna sesja, chory zestaw
I nie mogę przestać, to nie hasło z Monaru
sam nie zauważysz jak popadniesz w nałóg